10 wrz 202415 min czytania
Cezary Dobrowolski
Marketer z technicznym zacięciem i futurolog. Interesuje go przyszłość blockchaina i AI w oprogramowaniu i marketingu. Nie przekonuje go tradycyjny marketing korporacyjny.
Rozmawialiśmy z czołowymi europejskimi ekspertami, żeby zrozumieć, jak technologia wpływa na rozwój gospodarczy kontynentu. Przez pryzmat ich doświadczeń przyglądamy się temu, jak chmura obliczeniowa, AI, cyberbezpieczeństwo i big data przekształcają branże, napędzają innowacje i wzmacniają cyfrową odporność. Z ich wypowiedzi widać też, jak firmy nadążają za postępem technologicznym, żeby pozostać konkurencyjne i bezpieczne w zmieniającym się otoczeniu. Poznaj ich doświadczenia i sprawdź, jak te trendy mogą wpłynąć na przyszłość Twojego biznesu.
Gdy europejskie przedsiębiorstwa mierzą się ze złożonością transformacji cyfrowej, chmura obliczeniowa staje się jej fundamentem. Blisko połowa europejskich firm korzystała z usług chmurowych już w 2023 roku, a ta technologia zmienia sposób, w jaki organizacje działają, wprowadzają innowacje i chronią swoje dane. Unia Europejska chce, by do 2030 roku z technologii chmurowych korzystało 75% przedsiębiorstw. Ten ambitny cel pokazuje, jak ważna jest chmura dla efektywności, skalowalności i zrównoważonego rozwoju w wielu branżach.
Przyglądamy się temu, jak chmura obliczeniowa przeobraża europejskie przedsiębiorstwa i co wnosi do zrównoważonego rozwoju, bezpieczeństwa danych i zwinności biznesu. Chmura demokratyzuje dostęp do zaawansowanych technologii: pozwala małym i średnim firmom (MŚP) konkurować z gigantami i sprzyja strategicznym partnerstwom z dostawcami usług chmurowych. Dzięki temu europejska gospodarka może być bardziej odporna i innowacyjna.
Chmura obliczeniowa stała się w Europie podstawowym elementem strategii cyfrowych: w 2023 roku korzystało z usług chmurowych 45,2% przedsiębiorstw, wobec 41% w 2021 roku. Chmura daje elastyczność, skalowalność i bezpieczeństwo danych, a od nich zależą efektywność operacyjna i innowacyjność firm. Unia Europejska aktywnie promuje chmurę w ramach swojej strategii cyfrowej, dążąc do tego, by do 2030 roku 75% europejskich przedsiębiorstw wdrożyło technologie chmurowe. Inwestycje w infrastrukturę chmurową, w tym w zrównoważone i bezpieczne węzły brzegowe, są niezbędne do osiągnięcia tych celów.
Chmura obliczeniowa wspiera zrównoważony rozwój: dzięki bardziej energooszczędnym centrom danych pomaga realizować cele Europejskiego Zielonego Ładu. Obawy o bezpieczeństwo danych rosną, więc europejskie przedsiębiorstwa starają się przestrzegać surowych przepisów, takich jak RODO. To z kolei skłania dostawców chmury do dopasowania usług do lokalnych wymagań.
Chmura obliczeniowa demokratyzuje dostęp do zaawansowanych technologii. Małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP) mogą korzystać z rozwiązań, które wcześniej były dostępne tylko dla dużych firm. Nie muszą przy tym dużo inwestować w infrastrukturę, więc skupiają się na innowacjach i rozwoju.
Współpraca z dostawcami usług chmurowych (CSP) i integratorami systemów (SI) jest kluczowa dla udanej transformacji cyfrowej. Przedsiębiorstwa powinny przekształcać te relacje w strategiczne partnerstwa. Łatwiej wtedy dopasować usługi do potrzeb biznesu i skuteczniej wdrażać rozwiązania chmurowe. Według prognoz do 2026 roku rynek chmury obliczeniowej w Polsce i Europie będzie rósł o ponad 20% rocznie. Napędza go rosnące zainteresowanie rozwiązaniami chmurowymi B2B, więc z tych usług korzysta coraz więcej przedsiębiorstw.
Dzięki chmurze obliczeniowej firmy działają inaczej: szybciej reagują na zmiany na rynku i łatwiej wprowadzają innowacje. Coraz częściej automatyzują procesy i rzadziej polegają na tradycyjnych dostawcach usług IT, co odczuwa klasyczny rynek usług technologicznych.
Rozważając migrację do chmury, organizacje muszą starannie ocenić kilka kluczowych czynników, w tym bezpieczeństwo danych, niezawodność oraz dostęp do usług podstawowych. Dzięki temu migracja wpisze się w cele operacyjne firmy i jej strategię zarządzania ryzykiem. Niedawne awarie u dostawców usług chmurowych to kilka ważnych lekcji zarówno dla dostawców, jak i dla klientów usług hostowanych w chmurze:- Potrzeba redundancji i dywersyfikacji: awaria Microsoft Azure z lipca 2024 roku trwała prawie osiem godzin i miała poważne skutki na całym świecie. Incydent pokazał, czym grozi zbyt mocne poleganie na jednym dostawcy chmury. Firmom, które odczuły awarię, przypomniał, jak ważne są strategie multi-cloud lub hybrid-cloud, bo ograniczają ryzyko przerw w działaniu usług- Znaczenie monitoringu i automatyzacji: w lipcu 2024 roku poważna awaria wywołana wadliwą aktualizacją oprogramowania CrowdStrike zakłóciła usługi na całym świecie. Okazało się, że potrzebne są zaawansowane systemy monitorowania i zautomatyzowane procesy, które wykrywają problemy i reagują na nie w czasie rzeczywistym. Tempo, w jakim rozszedł się problem, uświadomiło, jak ważne są systemy, które potrafią błyskawicznie wycofać zmiany albo przełączyć się na konfigurację zapasową- Dostęp do usług podstawowych i ciągłość działania: migracja do chmury może poprawić dostępność usług, ale też uzależnia organizacje od infrastruktury dostawcy. Incydent z Azure pokazał, że wewnętrzne problemy dostawcy chmury, takie jak zwolnienia czy awarie techniczne, mogą wpłynąć na dostępność krytycznych usługZ tych przykładów wynika, że organizacje muszą uważnie przemyśleć strategię chmurową, tak by zapewnić solidne zabezpieczenia, niezawodne usługi i nieprzerwany dostęp, jakiego wymaga ich działalność.
Europejskie gospodarki coraz mocniej opierają się na technologiach cyfrowych w kluczowych sektorach: transporcie, energetyce, ochronie zdrowia i finansach. Ta cyfryzacja daje ogromne możliwości, ale też naraża te sektory na większe cyberzagrożenia. UE zwraca uwagę, że liczba urządzeń podłączonych do sieci rośnie: według prognoz do 2025 roku ma ich być 41 miliardów. Proporcjonalnie wzrośnie ryzyko cyberataków, a to odbije się na stabilności gospodarczej i zaufaniu społecznym do usług cyfrowych.
Cyberataki w Europie są coraz częstsze i bardziej wyrafinowane. Zagrażają nie tylko pojedynczym firmom, ale całej gospodarce. Cyberprzestępczość może zakłócić usługi podstawowe, podkopać zaufanie konsumentów i doprowadzić do znacznych strat finansowych. UE zobowiązała się więc wzmocnić cyberbezpieczeństwo, by chronić gospodarkę i obywateli przed tymi zagrożeniami.
Analizy wskazują, że najbardziej narażone na cyberzagrożenia są sektor finansowy, energetyka i usługi komunalne, administracja publiczna oraz transport i logistyka. Banki i instytucje finansowe są głównym celem, bo przetwarzają ogromne ilości danych finansowych i wrażliwych informacji o klientach. Skutkiem ataków są duże straty finansowe i utrata zaufania klientów.
Według raportu CERT Polska sektor energetyczny mierzy się z podwójnym ryzykiem: dotyczy ono bezpieczeństwa strategicznego i przetwarzania ogromnych ilości danych. W ten sektor wymierzonych jest 14% cyberataków. Szczególnie narażone są instytucje administracji publicznej, które zbierają i przetwarzają dane obywateli. Mierzą się średnio z 15 zaplanowanymi atakami miesięcznie. Luki w zabezpieczeniach i niejednolite podejście do cyberbezpieczeństwa w instytucjach publicznych dodatkowo ułatwiają te ataki. Bardzo podatne na cyberataki są też sektory silnie zależne od sieci i systemów IT, takie jak transport i logistyka. Zakłócenia w nich mają poważne skutki gospodarcze i społeczne.

Do innych sektorów wysokiego ryzyka należą ochrona zdrowia, farmacja, telekomunikacja, handel detaliczny oraz małe i średnie przedsiębiorstwa. Gospodarka szybko się cyfryzuje, a ataki rosną w skali i są coraz bardziej wyrafinowane, dlatego cyberbezpieczeństwo jest kluczowym wyzwaniem dla stabilności gospodarczej Europy.
W odpowiedzi na te wyzwania UE opracowała kompleksową strategię cyberbezpieczeństwa, która ma budować odporność na cyberzagrożenia. Strategia podkreśla znaczenie bezpiecznych środowisk komunikacyjnych, ochrony infrastruktury krytycznej i rozwoju kadr z kompetencjami w cyberbezpieczeństwie. Dużą rolę odgrywają w niej inwestycje, takie jak 1,6 miliarda euro przeznaczone w ramach programu Cyfrowa Europa na budowę zdolności w tej dziedzinie i wdrażanie infrastruktury.
Dlatego kluczowe jest ciągłe budowanie świadomości i przekazywanie wiedzy o bezpieczeństwie informacji, w tym cyberbezpieczeństwie, tak aby obywatele UE działali prewencyjnie i stosowali zasadę ograniczonego zaufania wobec innych użytkowników internetu i systemów komputerowych. Bardzo ważny jest tu obszar identyfikowania tego, co jest aktywem, czyli wartością podlegającą ochronie, czy to w życiu prywatnym, czy zawodowym, w organizacji, w której się pracuje. Im większa świadomość i wiedza o bezpieczeństwie informacji, w tym cyberbezpieczeństwie, tym trafniejsza analiza w zakresie szacowania ryzyk i zarządzania nimi oraz budowania zabezpieczeń, które te ryzyka zminimalizują.
Solidne ramy cyberbezpieczeństwa są niezbędne do utrzymania stabilności gospodarczej w Europie. Chroniąc infrastrukturę krytyczną i zapewniając niezawodność usług cyfrowych, UE może stworzyć bezpieczne środowisko sprzyjające inwestycjom, innowacjom i zaufaniu konsumentów. To szczególnie ważne w coraz bardziej cyfrowej gospodarce, w której cyberbezpieczeństwo przestaje być kwestią czysto techniczną i staje się jednym z fundamentów strategii i stabilności gospodarczej.
Big data może zmienić różne sektory gospodarki, w tym ochronę zdrowia, media, energetykę i handel detaliczny. W 2020 roku prognozowano, że wartość rynku big data w Europie sięgnie 56 miliardów euro, przy rocznym tempie wzrostu blisko 10%. Firmy, które skutecznie wykorzystują analitykę danych, zyskują przewagę konkurencyjną, łatwiej wprowadzają innowacje i działają sprawniej.

Analityka danych pozwala optymalizować procesy biznesowe i podejmować decyzje w czasie rzeczywistym. Dzięki big data firmy dostrzegają wzorce i trendy, a to przekłada się na trafniejsze prognozy i strategie marketingowe. Na przykład w e-commerce i reklamie bez danych trudno personalizować oferty i poprawiać doświadczenia klientów.
Wysoka jakość danych jest kluczowa, ale wiele organizacji zmaga się z danymi niekompletnymi, nieaktualnymi lub błędnymi, a na ich podstawie powstają wadliwe analizy i decyzje. Potrzebne są właściwe procesy zarządzania danymi, które utrzymają ich spójność i poprawność. Do tego technologie big data są złożone i wymagają zaawansowanej infrastruktury IT. Organizacje muszą inwestować w odpowiednie narzędzia i technologie, takie jak Hadoop czy NoSQL, a to oznacza wysokie koszty i potrzebę specjalistycznej wiedzy.
Z perspektywy psychologii społecznej rosnące cyberzagrożenia mogą wywoływać obawy o bezpieczeństwo danych i stabilność gospodarczą. Lęk przed utratą prywatności i bezpieczeństwa cyfrowego może negatywnie wpływać na zaufanie do instytucji i gotowość do korzystania z usług cyfrowych. Wzmacnianie cyberbezpieczeństwa może nie tylko zapobiegać stratom gospodarczym, ale też budować poczucie bezpieczeństwa obywateli.
Zbieranie i przetwarzanie dużych zbiorów danych rodzi też obawy o prywatność i bezpieczeństwo. W Europie surowe przepisy o ochronie danych, takie jak RODO, wymagają od organizacji ostrożnego zarządzania danymi, co może ograniczać pełne wykorzystanie big data. Do tego potrzeba więcej wykwalifikowanych pracowników, którzy potrafią skutecznie pracować z danymi. Rosnący popyt na specjalistów od analityki danych, sztucznej inteligencji i big data wymaga inwestycji w szkolenia i rozwój kompetencji. Wdrożenie big data często oznacza też zmianę kultury organizacyjnej, a to bywa trudne, bo zmiany budzą opór. Wreszcie europejskie regulacje dotyczące danych mogą utrudniać pełne wykorzystanie potencjału big data. Spełnianie wymogów prawnych i poruszanie się w złożonych przepisach ogranicza elastyczność: organizacjom trudniej wprowadzać innowacje i dostosowywać się do sytuacji na rynku.
Internet rzeczy (IoT) to sieć fizycznych obiektów, które mogą komunikować się i wymieniać dane przez internet. Nazwę tę jako pierwszy wprowadził w 1999 roku Kevin Ashton, który zaproponował użycie chipów RFID do śledzenia produktów w łańcuchu dostaw. Żeby zrozumieć, czym IoT jest dziś i dokąd zmierza, warto znać jego historię. Zaczyna się ona od wczesnych przykładów, takich jak zdalnie monitorowany automat vendingowy z lat 80., a prowadzi do współczesnych zastosowań.
IoT może przekształcić wiele sektorów gospodarki, w tym przemysł, transport, ochronę zdrowia i zarządzanie miastami. W 2019 roku z technologii IoT korzystało około 25% europejskich firm, co oznacza znaczny wzrost względem poprzednich lat. Do 2025 roku liczba urządzeń IoT ma według prognoz sięgnąć 41,6 miliarda. To pokazuje, jak rośnie rola tej technologii w codziennym życiu i gospodarce.
Zastosowanie IoT może zwiększyć efektywność operacyjną, obniżyć koszty i poprawić zarządzanie zasobami. Przykłady to inteligentne sieci energetyczne, które optymalizują zużycie energii, czy systemy monitorowania zdrowia, dzięki którym pacjentem można opiekować się na odległość. Rozwój IoT niesie jednak wyzwania związane z bezpieczeństwem i prywatnością, a te mogą osłabiać zaufanie społeczne do tych technologii.
Rozwój technologii IoT przyniósł istotne korzyści, takie jak wyższa efektywność i oszczędności, ale rodzi też poważne obawy o cyberbezpieczeństwo. Wiele urządzeń IoT nie ma solidnych zabezpieczeń z powodu ograniczonej mocy obliczeniowej, przez co są podatne na cyberataki. Wykorzystując te słabości, hakerzy mogą doprowadzić do wycieku danych i przejąć kontrolę nad urządzeniami. To szczególnie niepokojące, bo urządzenia te zbierają ogromne ilości danych osobowych.Do tego zdecentralizowany charakter sieci IoT, w których wiele różnych urządzeń działa w odmiennych lokalizacjach i warunkach, komplikuje ochronę i wymaga strategii dopasowanych do każdego środowiska. Aby sprostać tym wyzwaniom i ograniczyć potencjalne ryzyka oraz wektory ataku, urządzenia IoT trzeba projektować z myślą o bezpieczeństwie i regularnie aktualizować zgodnie ze standardami i wymogami branżowymi oraz regulacyjnymi. Tylko skuteczne zarządzanie tymi ryzykami pozwoli w pełni wykorzystać potencjał IoT bez podważania zaufania społecznego.
Wraz z rozwojem technologii IoT jej wpływ na europejskie gospodarki będzie prawdopodobnie rósł. Kluczowe będzie to, czy uda się zrozumieć ryzyka bezpieczeństwa i nimi zarządzać, a także stworzyć regulacje, które wspierają innowacje i jednocześnie chronią obywateli.
IoT ma w Europie wiele ważnych zastosowań, które zmieniają różne sektory i codzienne życie. Oto najważniejsze z nich:

5G to duży skok względem poprzednich generacji. Oferuje prędkość transmisji danych nawet 100 razy większą niż 4G, ultraniskie opóźnienia i możliwość jednoczesnego podłączenia wielu urządzeń. Dzięki temu 5G jest katalizatorem innowacji w wielu branżach, w tym w ochronie zdrowia, motoryzacji, rolnictwie i rozwoju miast.
5G ma napędzać wzrost gospodarczy dzięki wyższej efektywności i produktywności w wielu sektorach. W ochronie zdrowia innowacje takie jak zdalne monitorowanie i telemedycyna mogą poprawić wyniki leczenia i obniżyć koszty. Kluczową rolę w ekosystemie 5G mają odegrać małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP). Dzięki tej technologii będą tworzyć i wdrażać innowacje, mocniej uczestniczyć w gospodarce cyfrowej i stawać się bardziej konkurencyjne. Poszczególne sektory zyskają w różnym stopniu, a sam sektor ochrony zdrowia ma do 2030 roku dołożyć do globalnego PKB ponad 530 miliardów dolarów dzięki zastosowaniom 5G.
Rozwój 5G jest kluczowy, jeśli Europa ma utrzymać strategiczną autonomię na globalnym rynku. Inwestując w infrastrukturę i innowacje 5G, Europa może zapewnić sobie zróżnicowany i konkurencyjny rynek telekomunikacyjny. Komisja Europejska przeznaczyła znaczne środki na badania i wdrożenia 5G w ramach inicjatyw takich jak Plan działania w zakresie 5G. Celem jest powszechny zasięg we wszystkich państwach członkowskich. Bez tej inwestycji nie da się zaspokoić rosnącego zapotrzebowania ludzi i całych branż na łączność.
5G to nie tylko łączność. To także podstawa przyszłych technologii, takich jak internet rzeczy (IoT), sztuczna inteligencja (AI) i edge computing. W połączeniu z 5G technologie te mogą otworzyć drogę do nowych modeli biznesowych i usprawnić usługi w wielu sektorach.

Oczywiście AI ma znacząco przyspieszyć wzrost gospodarczy w Europie. Według szacunków sztuczna inteligencja może dołożyć do globalnego PKB około 15,7 biliona euro do 2030 roku, a znaczna część tego wzrostu przypadnie Europie dzięki jej aktywnej polityce regulacyjnej i inwestycjom w technologie AI. Generatywna AI ma zwiększyć produktywność nawet o 1 bilion dolarów do 2026 roku, co pokazuje, jak bardzo może zmienić działalność firm i wyniki gospodarki.
Choć AI prawdopodobnie zlikwiduje około 85 milionów miejsc pracy do 2025 roku, ma też stworzyć około 97 milionów nowych stanowisk w obszarach data science i robotyzacji procesów. Ten podwójny efekt oznacza, że pracownicy będą musieli się przekwalifikować i odnaleźć w nowych rolach. AI nie wejdzie do wszystkich sektorów w tym samym tempie ani nie zmieni ich w tym samym stopniu. Branże silnie oparte na rutynowych zadaniach mogą stracić więcej miejsc pracy, a ochrona zdrowia czy technologie mogą zyskać nowe etaty i pracować wydajniej.
Nierównomierne rozłożenie potencjału AI w europejskich regionach niesie zarówno wyzwania, jak i szanse. Niektóre kraje mogą szybko pójść do przodu, a inne zostać w tyle, co może pogłębić nierówności gospodarcze w UE. Myśląc o długofalowych skutkach AI dla rozwoju gospodarczego, trzeba brać pod uwagę możliwy wzrost nierówności i bezrobocia. Potrzebna będzie też polityka, która wspiera wzrost sprzyjający włączeniu społecznemu i równy dostęp do technologii.
Zastosowanie AI w Europie przynosi istotne korzyści gospodarcze i będzie napędzać wzrost w najbliższych latach. Inwestycje kapitałowe i przyrost produktywności mogą globalnie dołożyć od 1,2 do 2,4 biliona dolarów dodatkowej wartości produkcji w ciągu dekady. W Polsce AI mogłaby wytworzyć wartość odpowiadającą pracy blisko 5 milionów osób, wycenianą na 90 miliardów dolarów rocznie. Pod względem potencjału produkcyjnego, jaki daje ta technologia, Polska zajmuje 7. miejsce wśród gospodarek UE, USA, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. AI może pomóc firmom tworzyć innowacyjne produkty i usługi, zwłaszcza w energetyce, bezpieczeństwie i ochronie zdrowia. Wyraźne korzyści przyniesie w ochronie zdrowia i środowiska oraz w walce z dezinformacją.
AI może wspierać pracowników w analizie i monitorowaniu danych, planowaniu operacji, przeglądaniu dokumentów, pracy projektowej i kontroli bezpieczeństwa. Skutecznie uwalnia ich od monotonnych i czasochłonnych zadań, takich jak tłumaczenia, transkrypcje, zestawianie danych czy tworzenie podsumowań. Podsumowując: AI może w Europie znacząco zwiększyć produktywność, pomóc w tworzeniu innowacyjnych rozwiązań i poprawić efektywność produkcji. A to oznacza wzrost gospodarczy i korzyści dla firm oraz całej gospodarki.
Sztuczna inteligencja zmienia gospodarkę, ale z perspektywy psychologii pracy kluczowe jest zrozumienie, jak te zmiany wpływają na pracowników. Wprowadzenie AI może budzić obawy o utratę pracy, co może obniżać morale i zaangażowanie. Z drugiej strony AI może uwolnić pracowników od rutynowych zadań i pozwolić im skupić się na bardziej twórczych i strategicznych działaniach, co sprzyja rozwojowi osobistemu i zawodowemu. Nasze badania pokazały na przykład, że wbrew pozorom pracownicy polskich firm wykonujący prace manualne należą do największych zwolenników automatyzacji i robotyzacji. Warto więc opierać każdą transformację na badaniach postaw pracowników.
E-commerce szybko rośnie na całym świecie. Według prognoz detaliczna sprzedaż internetowa przekroczy 8 bilionów dolarów do 2027 roku, co oznacza wzrost o 39% w najbliższych latach. W 2023 roku e-commerce odpowiadał za ponad 19% całej światowej sprzedaży detalicznej, a do 2027 roku udział ten ma wzrosnąć do około 23%. To wyraźnie odbija się na gospodarce europejskiej.
Europejski rynek e-commerce szybko się rozwija, bo coraz więcej ludzi korzysta z internetu, a nawyki konsumentów się zmieniają. Wzrost wykracza poza tradycyjny handel detaliczny i obejmuje transakcje B2B, B2C oraz C2C. Europejscy konsumenci coraz chętniej kupują online ze względu na wygodę i dostępność, a handel mobilny ma odpowiadać do 2027 roku za 62% całej sprzedaży detalicznej. Ta zmiana zachowań konsumentów skłania tradycyjne sklepy stacjonarne w całej Europie do przemyślenia strategii sprzedaży. E-commerce mocno wspiera europejską gospodarkę: tworzy miejsca pracy, napędza innowacje i zwiększa konkurencyjność firm. Korzystają na nim też inne branże, m.in. logistyka, technologie i obsługa klienta.
E-commerce to jednak także wyzwania: zagrożenia dla cyberbezpieczeństwa, zgodność z przepisami i konieczność nadążania za szybko zmieniającymi się technologiami. Aby odnieść sukces w tym konkurencyjnym otoczeniu, firmy muszą inwestować w solidną infrastrukturę cyfrową i strategie budowania relacji z klientem. Do tego e-commerce ułatwia handel transgraniczny w Europie, więc firmy docierają do większej liczby klientów. To szczególnie korzystne dla małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), które chcą poszerzyć zasięg bez dużych inwestycji w infrastrukturę fizyczną.
Zarządzanie kryzysowe obejmuje cztery kluczowe fazy: przygotowanie, reagowanie, ograniczanie skutków i odbudowę. W każdej z nich IT odgrywa kluczową rolę. W systemach wczesnego ostrzegania narzędzia symulacyjne i analityka predykcyjna pomagają ocenić ryzyko i lepiej się przygotować. W fazie reagowania wymiana danych w czasie rzeczywistym i narzędzia komunikacji GIS ułatwiają skuteczną koordynację służb.
Przy ograniczaniu skutków analiza danych i urządzenia IoT pomagają znaleźć słabe punkty i wdrożyć działania, które zmniejszają ryzyko. W fazie odbudowy technologia wspiera przywracanie usług i infrastruktury: systemy zarządzania danymi śledzą postępy, a platformy cyfrowe pomagają poszkodowanym. Technologie komunikacyjne, w tym media społecznościowe, dostarczają w czasie kryzysu bieżących informacji, co zwiększa świadomość sytuacyjną i bezpieczeństwo publiczne. Dla pewności warto jednak utrzymywać także tradycyjne kanały.
Kluczowa jest transgraniczna interoperacyjność służb ratunkowych: ujednolicone plany zarządzania i systemy wymiany danych usprawniają reagowanie na kryzysy. Unijny Mechanizm Ochrony Ludności i zintegrowane uzgodnienia dotyczące reagowania na szczeblu politycznym w sytuacjach kryzysowych (IPCR) sprzyjają współpracy państw członkowskich i zapewniają spójną reakcję. Skuteczne zarządzanie kryzysowe i integracja IT są niezbędne dla odbudowy gospodarczej. Pokazała to pandemia COVID-19, kiedy praca zdalna, telemedycyna i edukacja online podtrzymały aktywność gospodarczą.
Współczesne kryzysy są złożone i przekraczają granice, więc wymagają elastycznych strategii i coraz szerszego wykorzystania technologii. Innowacje w AI, machine learningu i blockchainie dają nowe narzędzia zarządzania kryzysowego, a solidne zabezpieczenia chronią przed zakłóceniami cyfrowymi. Strategie zarządzania kryzysowego muszą być zrównoważone i sprawiedliwe: niwelować wykluczenie cyfrowe i zapewniać wszystkim społecznościom dostęp do niezbędnych zasobów i technologii.
Rosnąca liczba regulacji dotyczących bezpieczeństwa cyfrowego, takich jak Cyber Resilience Act, zmusza firmy do dostosowania się do nowych standardów ochrony danych i bezpieczeństwa systemów IT. Przedsiębiorstwa muszą być gotowe na nowe wymogi w zakresie zapobiegania incydentom cyberbezpieczeństwa i reagowania na nie. Nowe przepisy przewidują też tworzenie „piaskownic regulacyjnych” dla małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), które mają sprzyjać innowacjom w AI. W piaskownicach MŚP mogą testować nowe technologie w kontrolowanym środowisku, co wspiera innowacje i ułatwia spełnianie wymogów.
Wraz z wejściem tych regulacji w życie sektor IT w Europie będzie musiał dostosować swoje strategie operacyjne. Firmy muszą przestrzegać nowych przepisów i aktywnie uczestniczyć w dyskusji o przyszłych zmianach legislacyjnych, tak aby regulacje wspierały, a nie hamowały innowacje. W 2023 roku w Unii Europejskiej pracowało blisko 10 milionów specjalistów IT, czyli około 5% wszystkich zatrudnionych. To zauważalny wzrost: udział specjalistów IT w zatrudnieniu wzrósł o 1,5% od 2013 roku. Mimo że z internetu korzysta 91% mieszkańców UE, a 56% ma podstawowe lub wyższe umiejętności cyfrowe, tylko 22% firm w UE oferowało szkolenia z umiejętności ICT. W tym obszarze wiele jest więc jeszcze do zrobienia.
Prognozy wskazują, że wydatki na IT w Europie wzrosną o 9,3% w 2024 roku, osiągając 1,1 biliona dolarów. Tak duży wzrost inwestycji w technologie cyfrowe napędzają prawdopodobnie nowe regulacje prawne i rosnący popyt na usługi cyfrowe. Polski sektor IT również rośnie dynamicznie, a przepisy mają duży wpływ na jego kształt. W 2023 roku w Polsce zatrudnionych było około 400 000 specjalistów IT, co stanowi istotną część rynku pracy. Sprzyjają temu coraz liczniejsze startupy technologiczne i inwestycje w innowacje.
Cezary jest pasjonatem technologii i muzykiem. Fascynuje go przyszłość blockchaina i AI w oprogramowaniu, marketingu i sprzedaży. Nie przepada za korporacyjnymi schematami, a po godzinach zajmuje się futurologią.
Zobacz wszystkie wpisy autoraNie przegap żadnego wydania!
Powiadomimy Cię o kolejnym wydaniu serii Okiem ekspertów od razu po publikacji.
Popularne artykuły
21 inspirujących projektów UI aplikacji mobilnych na 2023 rok
Michał Pruciak 7 min czytania
MedTech vs HealthTech vs BioTech: jakie są różnice?
Michał Pruciak 7 min czytania
10 biznesowych zastosowań sieci neuronowych (z przykładami!)
Michał Pruciak 4 min czytania
10 przykładów dobrych praktyk w web designie na 2023 rok
Adam Kozłowski 7 min czytania
28 znanych aplikacji webowych napisanych w PHP
Dawid Karczewski 14 min czytania
Białoruś • Polska • Rumunia • Ukraina
Czytaj terazFormalności, rekrutację i dopasowanie bierzemy na siebie, a Ty skupiasz się na produkcie.
Dane rejestrowe:
Firma
Usługi
Najczęściej poszukiwani specjaliści
Ocena 4,8 / 5,0 od klientów z różnych branż i lokalizacji.